

Przed SnemPrzed snem rozpuszczam włosy tryska z nich strumień Twojego zapachu, Który wdarł się dziś we wszystkie zakamarki mej głowy... Gdzieś w sercu wciąż mam smak Twoich łez, które scałować chciałam unicestwiając każdą z osobna By nie dać im szansy płynąć za długo...Przed Snem
Nie ma już dziś Więcej słow Zniknęły. A jeśli jednak są Pozwolę by ich urokliwa, papierowa moc nigdy nie zgasła...


Bon PabloW zmąconej głębinie Twych słów na odległość płynę poddając się zupełnie... nie pytam gdzie jestem i dokokąd prowadzi mnie jej prąd.Bon Pablo
Ja, która wszystko co wspólne ułożyc chciała idealnie, genialnie w szafeczkowym ładzie... (eh..)
podpowiedz mi tylko czy da się ulokować gdzieś tą łzę która tak uporczywie zwleka tamując ból
pod jaskrawie łatwo brzmiącym hasłem &n
--
Mendokusee...
t h a n k . y o u . s o . m u c h . f o r . t h e .
--
And there is a smile of smiles
In which these two smiles meet
William Blake
--
[link]
That's the wolf's gallery
--
If things were perfect...
--
[link]
That's the wolf's gallery
--
If things were perfect...
--
[link]
That's the wolf's gallery
Previous Page12345...Next Page